-
Wybierz trzecią notatkę:
- ZŁAZ NOCNY
- KARUZELA
- AKTORZY
- SYLWESTER
- LUNATYK
- ZJAWA
- WYCIECZKOWICZE
- ŚMIERĆ KLINICZNA
- ZIELONA GRANICA
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- SYLWESTER, LUNATYK, ZJAWA, TURCJA, WYCIECZKOWICZE
- LUNATYK, ZJAWA, TURCJA, WYCIECZKOWICZE, ŚMIERĆ KLINICZNA
- ŚMIERĆ KLINICZNA, LUNATYK, SYLWESTER, ZŁAZ NOCNY
- ZŁAZ NOCNY, IWONA, ZIELONA GRANICA, ŚMIERĆ KLINICZNA, WYCIECZKOWICZE
- AKTORZY, SYLWESTER, LUNATYK, ZJAWA, TURCJA
- ŚMIERĆ KLINICZNA, ZŁAZ NOCNY
- TURCJA, WYCIECZKOWICZE, ŚMIERĆ KLINICZNA, ZIELONA GRANICA, IWONA
- KARUZELA, AKTORZY, SYLWESTER, LUNATYK, ZJAWA
- ZJAWA, TURCJA, WYCIECZKOWICZE, ŚMIERĆ KLINICZNA, ZIELONA GRANICA
Mój pamiętnik
historie z mojego pamietnika
Oto dwie wybrane notatki:
IWONA
drugia notatka
Pamiętam - jeszcze za dzieciaka byłem zafascynowany pewną kobietą. Miałem 12, a może 13 lat, pomału zaczynały we mnie krążyć soki, stawałem się mężczyzną i z czasu tego pamiętam Iwonę. Młoda, piękna, wysoka, z długimi blond włosami. Zamieszkała w naszej wsi u swojej rodziny, bo w sąsiednim Poznaniu uczęszczała na studia, to tutaj miała kwaterę. Był ciepły, czerwcowy wieczór i zauważyłem, że idzie objęta wpół z jakimś żołnierzem. Pomyślałem, ze wojak przyjechał na przepustkę i odwiedził tu swoją Iwonę. Chowając się po krzakach pozedłem za nimi. Raz po raz miałem wrażenie, że jestem zdekonspirowany, bo Iwona oglądała się za siebie. Kiedy wyszli pod sam las, już daleko za wsią i usiedli na kupce siana, to się zaczęło. Najpierw zaczęłi się całować, ale gdy wojak włożył jej rękę pod spódnicęi stał się natarczywy, to Iwona zaczęła się wyrywać. Z całej tej szamotaniny pojąłem, że to już jest gwałt. Jednym susem znalazłem się przy wojaku i okładałem go na oślep pięściami. Iwona do dziś jest mi wdzięczna.
TURCJA
pierwsza notatka
Takiej historii nie chciałby przeżyć żaden człowiek. Byliśmy z dziewczyną na wakacjach w Turcji i czas spędziliśmy miło. Oboje byliśmy zadowoleni z pobytu i aż nam było żal wyjeżdżać. Na lotnisku w Ankarze pojawiliśmy się dobrą godzinę przed odprawą, żeby uniknąć niepotrzebnego stania w kolejce, czego naprawdę nienawidzę. Bagaż zostawiliśmy w przechowalni i poszliśmy do tamtejszej restauracji, by przed wylotem skosztować jeszcze kebaba. Przy odprawie urzędnik znalazł w mojej walizce jednak narkotyki - to tak, jakbym dostał obuchem w głowę. Mogłem się tłumaczyć, ale czy moja dziewczyna wierzyła? Spędziłem cały dzień na policji, na przesłuchaniach, które zmieniały się z godziny na godzinę na coraz mniej cywilizowane. Po około 10 godzinach koszmaru zwolniono mnie jednak, bo się okazało, że w przechowalni bagażu przemytnicy namierzali lecących do Warszawy i pdkładali im narkotyki. Przeżyłem grozę, ale udało mi się uniknąć bezodstawnego oskarżenia - do Turcji już nie pojadę.
