-
Wybierz trzecią notatkę:
- ZŁAZ NOCNY
- KARUZELA
- AKTORZY
- LUNATYK
- ZJAWA
- TURCJA
- WYCIECZKOWICZE
- ZIELONA GRANICA
- IWONA
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- ZJAWA, KARUZELA
- KARUZELA, AKTORZY, SYLWESTER, LUNATYK, ZJAWA
- ZIELONA GRANICA, IWONA, ZŁAZ NOCNY, KARUZELA, AKTORZY
- ZŁAZ NOCNY, IWONA, ZIELONA GRANICA, ŚMIERĆ KLINICZNA, WYCIECZKOWICZE
- IWONA, ZŁAZ NOCNY, KARUZELA, AKTORZY, SYLWESTER
- AKTORZY, SYLWESTER, LUNATYK, ZJAWA, TURCJA
- ZJAWA, SYLWESTER
- ZJAWA, ŚMIERĆ KLINICZNA, IWONA, LUNATYK, ZIELONA GRANICA
- IWONA, SYLWESTER, ZJAWA
Mój pamiętnik
historie z mojego pamietnika
Oto dwie wybrane notatki:
ŚMIERĆ KLINICZNA
drugia notatka
Nigdy bym nie pomyślał, że spotka mnie przeżycie z pogranicza 2 światów. Czytywałem niegdyś namiętnie relacje ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną i opisywali swoje wrażenia z przestrzeni między naszym istnieniem, a istnieniem poza naszą rzeczywistością. Nie sądziłem, że kiedykolwiek ja będę też mógł coś takiego zrelacjonować. Był bardzo ciepły dzień. Po pracy poszedłem nad staw, żeby się wykąpać. Na brzegu było tylko 2 chłopaków, może 15, może 16 letnich, którzy bujając się na linie zawieszonej na drzewie, wskakiwali do wody. Byłem na środku stawu, gdy zabolało mnie serce. Zawróciłem do brzegu i może potrwało z minutę, jak straciłem świadomość. Tunel, światło i uczucie nieskończonego dobra, to uczucia które będą mi towarzyszyć do końca życia. Moi wybawcy zachowali się jak przystało na prawdziwych bohaterów, a ja przewartościowałem wszelkie wartości na tym łez padole.
SYLWESTER
pierwsza notatka
Pamiętam ostatniego Sylwestra w Tatrach. Wybraliśmy się naszą paczką na Słowację. Pensjonat kosztował nas nawet mniej niż w Zakopanem, a miasteczko naszych sąsiadów równie piękne, co Zakopane. Bal mieliśmy wykupiony w jednym z miejscowych hoteli, a bawiliśmy się naprawdę świetnie. Tak zabawnej historii, jak przydarzyła się naszemu koledze, to rzadko bywa. Nasz Januszek powiedział swojej żonie, że jedzie z nami na Sylwestra do Zakopanego, a jego żona miała w tym czasie pracować, więc wyjątkowo dostał od ślubnej dyspensę. Na Słowację zabrał swoją kochankę i traf chciał, że właśnie tu spotkał się z nikim innym, jak ze swoją własną żoną. Wpadli oboje, bo ona nie dość, że nie miała dyżuru, to teŻ przyjechała tu z gachem. Jaki ten świat mały i nie tylko człowiek z człowiekiem, ale i mąż z żoną się zawsze spotka.
