-
Wybierz trzecią notatkę:
- ZŁAZ NOCNY
- KARUZELA
- AKTORZY
- LUNATYK
- ZJAWA
- TURCJA
- WYCIECZKOWICZE
- ŚMIERĆ KLINICZNA
- ZIELONA GRANICA
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- LUNATYK, ZJAWA, TURCJA, WYCIECZKOWICZE, ŚMIERĆ KLINICZNA
- ZŁAZ NOCNY, IWONA, WYCIECZKOWICZE, SYLWESTER, KARUZELA
- WYCIECZKOWICZE, ŚMIERĆ KLINICZNA, ZIELONA GRANICA, IWONA, ZŁAZ NOCNY
- TURCJA, WYCIECZKOWICZE, ŚMIERĆ KLINICZNA, ZIELONA GRANICA, IWONA
- ZIELONA GRANICA, IWONA, ZŁAZ NOCNY, KARUZELA, AKTORZY
- ZŁAZ NOCNY, AKTORZY, IWONA
- WYCIECZKOWICZE, ZJAWA, AKTORZY, KARUZELA
- ŚMIERĆ KLINICZNA, IWONA, ZŁAZ NOCNY, ZJAWA
- IWONA, LUNATYK
- ŚMIERĆ KLINICZNA, ZIELONA GRANICA, IWONA, ZŁAZ NOCNY, KARUZELA
Mój pamiętnik
historie z mojego pamietnika
Oto dwie wybrane notatki:
SYLWESTER
drugia notatka
Pamiętam ostatniego Sylwestra w Tatrach. Wybraliśmy się naszą paczką na Słowację. Pensjonat kosztował nas nawet mniej niż w Zakopanem, a miasteczko naszych sąsiadów równie piękne, co Zakopane. Bal mieliśmy wykupiony w jednym z miejscowych hoteli, a bawiliśmy się naprawdę świetnie. Tak zabawnej historii, jak przydarzyła się naszemu koledze, to rzadko bywa. Nasz Januszek powiedział swojej żonie, że jedzie z nami na Sylwestra do Zakopanego, a jego żona miała w tym czasie pracować, więc wyjątkowo dostał od ślubnej dyspensę. Na Słowację zabrał swoją kochankę i traf chciał, że właśnie tu spotkał się z nikim innym, jak ze swoją własną żoną. Wpadli oboje, bo ona nie dość, że nie miała dyżuru, to teŻ przyjechała tu z gachem. Jaki ten świat mały i nie tylko człowiek z człowiekiem, ale i mąż z żoną się zawsze spotka.
IWONA
pierwsza notatka
Pamiętam - jeszcze za dzieciaka byłem zafascynowany pewną kobietą. Miałem 12, a może 13 lat, pomału zaczynały we mnie krążyć soki, stawałem się mężczyzną i z czasu tego pamiętam Iwonę. Młoda, piękna, wysoka, z długimi blond włosami. Zamieszkała w naszej wsi u swojej rodziny, bo w sąsiednim Poznaniu uczęszczała na studia, to tutaj miała kwaterę. Był ciepły, czerwcowy wieczór i zauważyłem, że idzie objęta wpół z jakimś żołnierzem. Pomyślałem, ze wojak przyjechał na przepustkę i odwiedził tu swoją Iwonę. Chowając się po krzakach pozedłem za nimi. Raz po raz miałem wrażenie, że jestem zdekonspirowany, bo Iwona oglądała się za siebie. Kiedy wyszli pod sam las, już daleko za wsią i usiedli na kupce siana, to się zaczęło. Najpierw zaczęłi się całować, ale gdy wojak włożył jej rękę pod spódnicęi stał się natarczywy, to Iwona zaczęła się wyrywać. Z całej tej szamotaniny pojąłem, że to już jest gwałt. Jednym susem znalazłem się przy wojaku i okładałem go na oślep pięściami. Iwona do dziś jest mi wdzięczna.
